Cuda za rogiem – książka, która uczy szukać rozwiązań

Wiele jest w moim życiu książek, które wywierają na mnie ogromne wrażenie. Czasami jest to kryminał, innym razem historyczny romans lub obyczajówka. Bywają powieści, które zapominasz dość szybko i takie, o których pragniesz nigdy nie zapomnieć.

Ostatnia książka, którą miałam okazję skończyć czytać kilka dni temu, właśnie taka jest – nie do zapomnienia…

Cuda za rogiem to obyczajowa powieść japońskiego autora Keigo Higashino. Napisana lekkim językiem historia, opowiada o Yūji Namiya, który bezinteresownie pomagał ludziom w ich życiowych rozterkach. Poznajemy go jako właściciela małego sklepu wielobranżowego. Kiedy siły go opuszczają i nie ma wystarczająco zdrowia aby dźwignąć interes, zaczyna pomagać ludziom, odpowiadając na ich listy, w których piszą o swoich problemach. Przez otwór w rolecie sklepu wpadają listy anonimowych postaci, które podpisują się pseudonimami. Namiya udziela im życiowych rad i podpowiada jak mają postąpić w danej sytuacji. Autorzy listów odbierają odpowiedzi nazajutrz, ze skrzynki na mleko.

Kilkadziesiąt lat później, kiedy Namiya już dawno patrzy na świat z góry, troje rabusiów ukrywają się pod osłoną nocy w starym, opuszczonym już dawno sklepie wielobranżowym. Sklep niegdyś należał do Yuji Namija, o którym czytają w starej gazecie. Z artykułu dowiadują się, że Namiya stworzył kącik porad, który stał się bardzo popularny wiele lat temu. Nagle zaczyna dziać się magia… Przez otwór w rolecie wpada do sklepu list…

Mogłabym Wam opowiedzieć całą historię, która jest naprawdę piękna, mądra i niezwykle wzruszająca, ale przez to że taka właśnie jest, chciałabym Was zachęcić do samodzielnego przeczytania i wejścia w świat Pana Namiya. Nie pożałujecie!

„Zerwanej nici nie da się skleić”

To jest właściwie najsmutniejsza rzecz, płynąca z tej książki. Piszę o tym po raz pierwszy, bo po raz pierwszy zdałam sobie sprawę jak prawdziwe jest to zdanie.

Pewnie nie raz utraciliście z kimś więź. W wyniku sprzeczki, większej kłótni, albo po prostu w wyniku splotu różnych wydarzeń, które niekoniecznie muszą być przykre. Czy kiedykolwiek udało Wam się odbudować łączącą Was kiedyś nić? Ja przyznam, że mi nigdy i to jest smutna prawda. Mimo szczerych chęci, nawet jeśli w jakiś sposób moje drogi krzyżowały się z ludźmi, z którymi kiedyś coś się popsuło, to nie dało się odbudować tej magicznej nitki. Najczęściej było to związane z brakiem zaufania lub pójściem w zupełnie inne strony, których nie dało się w żaden sposób połączyć. Znacie to uczucie?

Codziennie możesz zacząć od nowa

„Twoja mapa jest jeszcze pusta – jak ta czysta kartka. Jesteś zatem w sytuacji, w której nie wiesz, do czego dążysz i którędy biegnie Twoja droga. Nic dziwnego, że nie wiesz, co począć. […] Pomyśl jednak o tym w inny sposób. Ponieważ kartka jest czysta, możesz narysować taką mapę, jaką tylko zechcesz, wytyczyć dowolną drogę. Wszystko zależy wyłącznie od Ciebie. Jesteś wolny i masz nieograniczone możliwości.”

Ten cytat tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że każdy dzień może być moim nowym początkiem. Na nic fiksowanie się na 1 stycznia, kolejnym poniedziałku, początku nowego miesiąca. Jeśli Ci to pomaga, to ok. Nie mam nic do tego, ale sama dobrze wiem, że każdy kolejny dzień to nowy start. Może wydarzyć się wszystko i nic, ale może być to początek czegoś wielkiego.

„Ty też nosisz w sobie ciężar odpowiedzialności za czyjeś zaufanie”

Ten cytat skojarzył mi się od razu z Małym Księciem. Tam z kolei czytamy, że jesteśmy odpowiedzialni za to, co oswoiliśmy. Generalnie rzecz ujmując – jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie i to w jaki sposób w nim postępujemy. Jest to akt dobrowolny i myślę, że trzeba to podkreślać. Nikt nie odpowiada za nasze czyny, decyzje, postępowanie. Możemy się radzić, słuchać, inspirować, ale na samym końcu jesteśmy w pełni odpowiedzialnymi za to, jak przeszliśmy przez życie.

Czasami rozwiązanie Twojego problemu jest na wyciągnięciu ręki.

Czasami nie szukasz porady. Szukasz tylko potwierdzenia podjętej przez siebie decyzji, bo tak naprawdę w środku już dawno ją podjąłeś, tylko się wahasz czy jest ona słuszna.


Cuda za rogiem sprawiają, że patrzymy na nasze problemy z innej perspektywy. Nagle okazuje się, że potrafimy szukać rozwiązań albo już dawno je znaleźliśmy. Czasami potrzebujemy akceptacji i zrozumienia. Nie każdy musi się zgadzać z naszymi decyzjami, ale wystarczy że rozumie motyw naszego postępowania. To już wiele znaczy.

Cuda za rogiem to powieść, która uświadamia także, że nie ma złych czy dobrych wyborów. Każdy wybór jest nasz i to my na swoich barkach dźwigamy ich odpowiedzialność. Higashino uświadamia nam, że życie nie zawsze jest takie, jakbyśmy chcieli. Możemy mieć plan, ale niekoniecznie musimy go wypełnić. Nie oznacza to jednak, że ponieśliśmy porażkę. Może być zupełnie odwrotnie…

 

„Nawet jeśli dzisiaj jest gorszy dzień, jutro powieje pomyślny wiatr”

 

Pomyślnych wiatrów moi mili!

 

2 komentarze

  1. Klaudia

    8 maja 2019 at 00:02

    Wspaniała recenzja! Może nie dziś w nocy, ale jutro zamawiam! <3

    1. Dziewczyna z agencji

      8 maja 2019 at 08:34

      polecam! naprawdę piękna książka 🙂

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com